@jeanpaul:

Nie jest, jest na twoim poziomie, ale jesli nie pasuje do twoich wierzen, to zawsze znajdziesz powod zeby go zignorowac. Twoja ignorancja jest twoja sprawa. nie chwalilbym sie ja na twoim miejscu.

Może nie jest, ale sam wstęp jest na tyle idiotyczny i nie mający związku z tematem, a jako że ludzie nie wypisują przypadkowych zdań w artykułach, to zapewne ma on stanowić ukrytą sugestię – niemal jakbym oglądał wiadomości w telewizji publicznej, gdzie dziennikarz formułuje zdania w ten sposób, by kształtować konkretny sposób interpretacji wiadomości przez widza 🙂
Reszty tej wypowiedzi nie widzę za bardzo sensu komentować, bo przechodzisz do typowych argumentów głupców, czyt. argumentum ad personam i te sprawy. Moja osoba nie jest tematem tej dyskusji, więc uprzejmie proszę o trzymanie się wątku i zaprzestanie pi***nia na temat rzekomych cech mojej osoby 🙂

Sam pisales ze krowy, swinie itp nie wystepuja w naturalnych warunkach, ergo nie moga cierpiec tam wiecej niz w ludzkiej hodowli. Nie wiem na jakiej podstawie czerpiesz dane do porownan np. dzika i swini, albo bizona i krowy.

A rozumiesz różnicę między udomowioną formą, która wyewoluowała do takich konkretnych warunków ludzkiej agrokultury, a dzikim odpowiednikiem? Nawet w przypadku drugiego pokolenia takiego lwa hodowanego w niewoli, po wypuszczeniu do dzikiego środowiska nie jest on w stanie przeżyć, nie potrafi polować, ani znaleźć schronienia, kiedy jego zachowanie zostało uwarunkowane przez cywilizację człowieka. I nie wystarczy po prostu uwolnić młodej świnki do dzikiego środowiska, bo niezbędnym elementem przystosowania jest naśladownictwo rodziców, które w takim wypadku nie istnieje.
Podsumowując – tak, zwierzęta hodowlane doznawałyby niesamowitego cierpienia w środowisku naturalnym, umierając miesiącami z głodu, a jeśli miałyby szczęście to wcześniej zostałyby upolowane przez jakiegoś drapieżnika. Krowy zamarzłyby podczas pierwszej zimy. Tysiące lat procesu udomowiania spowodowały fizjologiczne procesy ewolucyjne skutkujące utratą kluczowych cech fizjologicznych niezbędnych przystosowaniu do życia w dziczy. Chyba nie rozumiesz jak działa proces spontanicznych ewolucji niezbędnych do przetrwania gatunków w nieprzewidywalnie zmieniającym się środowisku naturalnym. Zwierzęta hodowlane zostały odcięte od bodźców powodujących preferowane procesy ewolucyjne dla życia w dziczy, a zostały wyeksponowane na bodźce ewolucyjne obecne w warunkach hodowlanych.
Podobnie jak nie da się zrzucić typowego mieszkańca miasta do środka lasu amazońskiego i sądzić, że przetrwa w zupełnie nieznanym dla niego środowisku, bez odpowiedniej ewolucyjnej adaptacji biologicznej.

Jak nie wiesz to po co komentujesz?
Skup sie na tym co wiesz. Ktos skomentowal moj komentarz na twoje wypociny i prowadzilem dyskusje z nim. Ty sie wciales w srodek bez zrozumienia zalozen dyskusji.

Jeśli kierujesz swoje wypowiedzi do konkretnej osoby, a nie ogólnie, to należy w takim wypadku wyraźnie to zaznaczyć np. cytując fragment do którego się odnosisz. Inaczej skąd mam wiedzieć, że zmieniłeś rozmówcę kiedy chwilę wcześniej odnosisz się do moich wypowiedzi? Takie proste zasady zorganizowanej, czytelnej wymiany zdań.
Oczywiście, że skomentowałem Twój komentarz, bo wypowiadasz się w przestrzeni publicznej, która właśnie do tego służy. Jeśli chcesz porozmawiać sobie prywatnie z wybraną osobą, to umówcie się na wymianę mailową czy tysiące innych prywatnych sposobów komunikacji.